Mój syn ma 7 lat i jest typowym niejadkiem. Samo to mnie tak nie martwi jak to, że on NICZEGO nowego nie chce spróbować. Dwie zupy, bułki i chleb (suche ew. z kremem czekoladowym) i serki, czasami manna z jabłkiem lub na mleku. Żadne argumenty do niego nie przemawiają, kolorowe, urozmaicone dania też. Dawałam mu Apetizer, ale nie zdał egzaminu. Może macie jakieś sposoby na to żeby zmienić tą sytuację, bo ja już nie wyrabiam :( w gre wchodzą także leki.