Witam moj synek 5 miesięcy skończone ma problemy z brzuszkiem w zasadzie od urodzenia. Obecnie w dzień jest Ok, ma gazy ale nie płacze za specjalnie jest raczej pogodnym maluchem i dużo się śmieje. Inaczej kwestia wyglada w nocy, dziecko wybucha conajmniej 1 lub dwa razy płaczem i ***. Muszę go obudzić i masować brzuszek na przewijaku dopiero wtedy jakos zaczyna się ruszać i przestaje stękać i popłakiwać. Od pewnego czasu bardzo trze oczy i nos, ma wysypkę takie drobne maleńkie czerwonawe krostki najwiecej na twarzy i sprawiają wrażenie lekko szorstkiej skory. Ma tez troszeczkę na klatce piersiowej, brzuchu nóżkach ale tam nie aż tak sporo. Za uszkami robią się takie ranki jakby skora mu pękała. W chwili obecnej pije Bebilon Pepti bo lekarz zasugerował ze może alergia...dziecko od 3 dni robi zieloną jak zgniła trawa, dość gęstą, papkowatą kupkę. I wręcz mam wrażenie ze gazów i to śmierdzących ma więcej niż przedtem. Daje mu espumisan ale nie widzę jakiejś poprawy. Miał robione badanie krwi kilka składników jest za nisko a EOS trochę podwyższony. Są liczne bakterie w moczu ogólnym, krwi utajonej w kale tym zielonym nie odnaleziono. Kiedy jadł moje mleko widziałam pare razy nitki śluzu z krwią dlatego się tak tym wszystkim przeraziłam tez