Prosze o porade w sprawie gaworzenia a raczej slabego gaworzenia coreczki. Corka ma obecnie 8 miesiecy jakos tydzien temu zaczela gaworzyc mamama nastepnego dnia zapomniala o mamama i zaczela bababa nastepnego papapa i tak dadada lalala jajaja. a dzis dziudziudziu. Tak jakby zapominala o tym co sie wczesniej nauczyla i przechodzi do nastepnego dzien za dniem. Gaworzy tylko jak ma bardzo dobry humor w szczegolnosci rano i jak trzyma zabawke. Te gaworzenie nie jest wyrazne i jest jego bardzo malo wedlug mnie. Dla mnie jest to wrecz bardzo dziwne. Corka ma sluch dobry przynajmniej tak mi sie wydaje bo reaguje na roznorodne dzwieki. Na swoje imie reaguje tylko jak nie jest czyms zajeta(a moze poprostu reaguje na moj glos trudno powiedziec)a zajeta jest ciagle. Ruchowo rozwija sie nad wyrost. Czytam jej mowie calkiem sporo. Corka bardzo duzo piszczy, krzyczy , skrzeczy *** ustami itd czesto mowi mmmm i rusza ustami jak ryba. Czasem reaguje na nie choc czesciej robi mi na zlosc. nie robi kosi-kosi tylko sie smieje ze mnie jak to robie. Na glos ostatnio smieje sie rzadko. reaguje na dzieci i innych. Mieszkam w anglii a tu opieka wyglada inaczej. Czy powinnam udac sie do lekarza? czy poprostu wrzucic na luz i dac corce czas. Dziekuje