Dzisiejszy styl życia, brak aktywności fizycznej i przesiadywanie przed komputerem i telewizorem sprzyjają powstawaniu wad kręgosłupa od najmłodszych lat.
Nasz dwulatek choruje od dwóch tygodni, a przy okazji stracił calkiem apetyt. Jak sobie radzicie w takiej sytuacji? Jak urozmaicić posiłki, żeby dziecko jadło choć trochę?