Sposobów na przeziębienie znamy wiele. Jako przykłady można tutaj podać chociażby stosowanie różnorodnych, dostępnych bez recepty, specyfików kupowanych w aptece, ale i różne domowe metody leczenia przeziębienia. Sok malinowy, syrop z cebuli, a także pewna zupa, która w niektórych rodzinach traktowana jest jako podstawowy posiłek dla przeziębionych. Mowa o rosole – czy rzeczywiście jego spożywanie może wpływać na przebieg przeziębienia?
O przeziębieniu, podobnie jak o katarze, nierzadko mawia się, że leczone trwa 7 dni, a nieleczone – tydzień. Rzeczywiście dość ciężko jest skrócić czas trwania przeziębienia, nie powinno to jednak zniechęcać do stosowania różnych sposobów na przeziębienie – w końcu to właśnie dzięki nim możliwe jest zmniejszenie intensywności (nierzadko dość uciążliwych) objawów przeziębienia.
Wyróżnia się wiele domowych sposobów na przeziębienie, jednym z nich jest spożywanie ciepłego rosołu. Czy rzeczywiście zupa ta jest w pewien sposób „magiczna” i dzięki niej możliwe jest złagodzenie objawów przeziębienia? Rzetelnych, pełnych badań dotychczas jeszcze nie przeprowadzono, pojawiają się jednak coraz to kolejne doniesienia, że rzeczywiście rosół może być skutecznym „lekiem” na przeziębienie.
Jedne z tych doniesień zostały opublikowane w amerykańskim czasopiśmie medycznym „Chest”. Jednym uczonym udało się zaobserwować, że substancje obecne w rosole mogą wywierać działanie przeciwzapalnym. Inni z kolei naukowcy zauważyli, że kompilacja m.in. przypraw i temperatury (rosół spożywamy w końcu po podgrzaniu) może mieć wyjątkowo dobroczynny wpływ na występujący podczas przeziębienia obrzęk zatok.
Spożywanie rosołu rzeczywiście może więc być korzystne w przypadku przeziębienia. Może, ale nie musi – aby móc to jednoznacznie stwierdzić, konieczne byłoby przeprowadzenie dokładnych badań. Pamiętajmy więc, że owszem – korzystanie z domowych sposobów na przeziębienie nie jest niczym złym, jeżeli jednak mimo ich stosowania zaobserwujemy pogorszenie stanu zdrowia, nie zwlekajmy z wizytą u lekarza.