Świąteczny grudzień dorosłym kojarzy się z presją czasu, długą listą obowiązków i potrzebą dopięcia wszystkiego na ostatni guzik. Tymczasem dzieci przeżywają ten okres zupełnie inaczej – skupiają się bardziej na samym przeżywaniu chwili niż na tym, ile jeszcze trzeba zrobić. W gąszczu przygotowań łatwo przeoczyć ich potrzeby: pragnienie bliskości, swobody i poczucia, że naprawdę uczestniczą w tym, co dzieje się w domu. A właśnie udział w drobnych czynnościach i przestrzeń na twórczy chaos mogą sprawić, że święta staną się dla nich czasem wzmacniania więzi i budowania pewności siebie.
Reklama:





