Kolejność narodzin ma istotny wpływ na charakter i rozwój dzieci. Poniższy artykuł przedstawia specyfikę rozwoju dziecka pierworodnego z podkreśleniem konsekwencji psychologicznych bycia najstarszym z rodzeństwa.
Pozycja dziecka w rodzinie w dużej mierze określona jest przez kolejność, w której dane dziecko się urodziło. Wskazuje również na jakim etapie rozwoju jest rodzina (inaczej przecież funkcjonuje rodzina z jednym a inaczej z dwójką dzieci). Oczywiście dzieje się tak, gdy partnerów cechuje stabilność, brak sytuacji szczególnie trudnych, a ich dzieci rodzą się zdrowe.
Każde dziecko – rzecz jasna – poza rolą związaną ze swoją pozycją narodzin, przejawia swoje cechy indywidualne związane z własnym genotypem oraz budowa fizyczną, co również nierzadko w ogromny sposób wpływa na traktowanie przez rodziców. Ważnym czynnikiem w tym względzie jest także poziom szczęścia rodziców a także płeć potomka. Prowadzone obserwacje pokazały, że to samo dziecko - nie znając płci - określano jako silne, gdy sądzono, że jest chłopcem, natomiast śliczne i delikatne, gdy powiedziano im, że jest dziewczynką.
Inny jest także często otaczający świat każde z narodzonych dzieci – dotyczy to między innymi sytuacji materialnej rodziny, stabilnego statusu społecznego, zakończonej edukacji, czy też dodatkowej opieki nad innymi członkami rodziny (jak dość często starszą babcią czy dziadkiem, co najczęściej dotyka najmłodsze dzieci).
Już w starożytności pierworodne dziecko miało szczególna wartość w rodzinie i w świecie. Ta szczególna wartość zawierała w sobie zarówno elementy ogromnie pozytywne (jak np. dziedziczenie królestwa i wszelkich bogactw), jak i tragiczne (np. złożenie w ofierze bogom), co stanowi dobrą metaforę dla wyjaśnienia mieszaniny błogosławieństwa i przekleństwa, jakie łączy się z byciem najstarszym.
Pierwsze dziecko jest zazwyczaj najbardziej wyjątkowe (tak jak pierwsza miłość). Związek pomiędzy pierworodnym a rodzicami już więcej się nie powtórzy. Wiąże się on zazwyczaj z poczuciem niesamowitości powołanej do życia istoty (co nie musi – zwłaszcza w przypadku nieplanowanej ciąży – pojawić się od razu) oraz zachwytem związanym z rodzicielskimi marzeniami i nadziejami.
Z jego przyjściem na świat wiąże się również najczęściej więcej niepokoju. W czasie pierwszej ciąży kobiety najczęściej bardziej dbają o swoje zdrowie i samopoczucie zaczytując się w książkach i gazetach co też ich maluch już ma, a czego jeszcze nie ma w kolejnym tygodniu życia płodowego. A gdy się już urodzi, rodzice częściej niepokoją się czy aby na pewno dobrze się rozwija.
Brak doświadczenia nie pozwala im podejść spokojnie do trenowanych przez dziecko nowych zachowań czy sposobów rozładowywania napięcia powodując nierzadko poczucie bezradności i niepokoju. Wszystko co dzieje się z pierworodnym jest bacznie obserwowane i zazwyczaj bardziej skrupulatnie notowane; oczywiście wszystko to jest najwspanialsze i najcudowniejsze.
Na skutek ogromnego zaangażowania rodziców, ale również całej rodziny (zwłaszcza dziadków) najstarsze dzieci rozwijają w znacznej większości przypadków najszybciej – wcześniej niż następne rodzeństwo zaczynają uśmiechać się, chodzić, mówić. Rodzice postrzegają je często jako odbicie samych siebie, chcąc by dokonali tego, czego im nie udało się dokonać. Pamiętam wyznanie 9-letniej dziewczynki diagnozowanej na oddziale gastroenterologii z powodu bólów brzucha, która przyznała, że tak naprawdę to ona nie cierpi skrzypiec i nienawidzi ćwiczyć a do szkoły muzycznej poszła dlatego, że tak zdecydowali rodzice. Jak się potem okazało, była to niespełniona ambicja matki („ja nie miałam warunków by ćwiczyć, moich rodziców nie było stać na opłacenie mi lekcji i zakup skrzypiec, dlatego chcę, by mogła to robić moja córka”). Dopiero rozmowa matki z lekarzem oraz psychologiem podczas których dowiedziała się, iż jest duże prawdopodobieństwo że podłożem dolegliwości córki jest stres związany z codziennym ćwiczeniem oraz występami, spowodowały iż matka zaczęła słuchać co czuje jej córka w związku z obowiązkami gry na skrzypcach. Po podjęciu decyzji przerwania uczęszczania do ogniska muzycznego (na razie przez rok) bóle brzucha dziewczynki ustąpiły.
Pierworodne dzieci wychowywane są zwykle według reguł książkowych, ściśle określonych (nieraz bardzo sztywnych norm). Bywa, iż rodzice są wobec nich bardzo konsekwentni a zdarza się również i tak, że nie umiejąc poradzić sobie z sytuacją, zmieniają kilkukrotnie zasady i wymagania.
Uprzywilejowana pozycja w rodzinie najstarszego trwa jednak do czasu... narodzin kolejnego dziecka. Sytuacja ta dla osoby, która ma mniej niż 5 lat, zmienia właściwie wszystko. Rodzice nie mają już dla dziecka tyle czasu, zapału i chęci do wspólnych zabaw, co kiedyś. Jego zachowania zaczynają być oceniane bardziej surowo i więcej się od niego wymaga a miłość rodzicielska wydaje się bardziej zależeć od spełniania pewnych warunków. Początkowo dziecko nie rozumie tego, co dzieje się w jego świecie (pomimo, że rodzice starali się go przygotować na narodziny siostry czy brata), czuje się zagubione i zazwyczaj nie ma pojęcia jak sobie z tym problemem poradzić.
Niektóre najstarsze dzieci proszą rodziców, by oddali młodszego potomka „tam, skąd przyszło”. Gdy takie zachowanie nie skutkuje a wręcz spotyka się z ogromną dezaprobatą i złością rodziców, starają się często odzyskać uwagę, powracając do dawnych dziecinnych zachowań (np. domagają się picia z butelki czy załatwiania się do nocnika). Mogą również chcieć wyrządzić młodszemu jakąś szkodę, co jednak gdy zostanie zauważone ma zazwyczaj nieprzyjemne konsekwencje dla sprawcy.
Dlatego też większość najstarszych stara się przypodobać rodzicom pomagając w opiece nad niemowlęciem, przez co ponownie mogą być chwalone i zauważane w znacznie większy sposób niż nie wykonując tych czynności. Słyszą oni wtedy często, że są „dużymi chłopcami” czy „dużymi dziewczynkami”, co w pewnym stopniu już wtedy wyznacza im taką rolę w życiu. Ponieważ najstarsze dziecko spędziło najwięcej czasu tylko z rodzicami, mogąc ich obserwować i naśladować, jest zwykle najbardziej do nich podobne.
Dzięki doświadczeniom z dzieciństwa najstarsze rodzeństwo jest zwykle bardzo odpowiedzialne, nierzadko też i perfekcyjne. Zazwyczaj oni realizują pragnienia i marzenia rodziców będąc „dobrymi dziećmi”. Poprzez opiekę nad młodszym rodzeństwem uczą się oni pełnić te role wobec słabszych kolegów i koleżanek a następnie również i partnera. W taki sposób, w jaki dominują nad młodszym rodzeństwem, chcą nierzadko też mieć wpływ na innych. Oczywiście nie jest to regułą. Jak już zostało wspomniane na początku, na rozwój wszystkich dzieci – także tych najstarszych w rodzinie - ma wpływ wiele czynników, dlatego też posiadają oni cechy wspólne, ale też i różniące ich od siebie.
B I B L I O G R A F I A:
1. Brett D. Opowiadania dla Twojego dziecka część 1, GWP, Gdańsk 2000
2. Richardson R.W., Richardson L. A.: Najstarsze, średnie, najmłodsze, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1999
3. Vasta R., Haith M., Miller S.: Psychologia dziecka, WSiP, Warszawa 1995
4. Zubrzycka Elżbieta: Narzeczeństwo. Małżeństwo. Rodzina. Rozwód?. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk1993