Reklama:

Bunt i wielkie problemy naszych maluchów (30)

Forum: Zostałam mamą

Komentatorka
08-05-2012, 11:59:51

To moje!
Dla dwulatka, który odkrywa właśnie granice swej niezależności i autonomii, stwierdzenie „to jest moje” oznacza, że dana rzecz należy tylko i wyłącznie do niego i nie ma obowiązku się nią z nikim dzielić. Nie jest to jednak egoizm, a kolejny etap w rozwoju. To od nas zależy, czy nasze dziecko będzie umiało w przyszłości dzielić się z innymi.
Rozwój dziecka to także przejście etapu niezależności i nauki dzielenia się z innymi. Dziecko w wieku dwóch lat bada granice swojej niezależności, co nie oznacza, że są już one u niego wyraźnie zarysowane. Odebranie mu ulubionej maskotki odczuwa ono często jako zabranie integralnej części jego osoby, dlatego właśnie tak trudno przychodzi mu pożyczanie swoich zabawek innym. Dla dzieci w tym wieku to, co nie znajduje się w danej chwili w zasięgu ich rączek, najzwyczajniej w świecie nie istnieje i może być im trudno pojąć, że pożyczona rzecz wróci po jakimś czasie do swojego właściciela. Zadaniem rodziców jest pokazanie dziecku w tym trudnym wieku, że pożyczenie ulubionego misia to nie to samo, co jego utrata, a także tego, że nie wszystko, co znajduje się w zasięgu wzroku malucha, należy do niego. Pożyczanie zabawek może stanowić też świetną lekcję, która nauczy naszego szkraba empatii.
Gdy w życiu naszego dziecka pojawiają się rówieśnicy, chęć do bronienia swojej niezależności i własności wzrasta. W tym wieku nie osiągniemy raczej pożądanych efektów kazaniami i przemowami o korzyściach płynących z dzielenia się z innymi, musimy pokazać dziecku, jak robić to w praktyce. Obserwujmy, jak nasz maluch bawi się z rówieśnikami, starajmy się pełnić funkcję mediatorów i wyznaczać każdemu dziecku czas użytkowania danego przedmiotu, jednak warto też pamiętać, że czasami lepiej jest, jeśli dzieci rozwiążą konfliktową sytuację między sobą. Naszym zadaniem jest natomiast zapewnienie im odpowiedniej ilości zabawek, tak, by nie musiały o nie walczyć. Jeżeli naszym problemem są kłótnie między rodzeństwem, dobrym pomysłem jest wyznaczenie „zabawek wspólnych” i zabawek należących do każdego dziecka, gdyż czasami dzieci po prostu nie są pewne, kto jest właścicielem danego przedmiotu, co może powodować konflikty.
Bardzo ważne jest zapewnienie dziecku stałego kontaktu z rówieśnikami, bo tylko w ten sposób nauczy się, że ustępowanie przynosi czasem korzyści, a pożyczenie koledze czy koleżance ulubionej zabawki nie musi być wcale traumatycznym przeżyciem. Sami dawajmy też maluchowi dobry przykład, dzielmy wszystko po równo i pokazujmy, że wymienianie się rzeczami może być przyjemne. Nauczmy dziecko wyrażać odpowiednio swoje emocje i tłumaczmy mu, że nie powinno odczuwać złości po pożyczeniu zabawki, bo niedługo znów przyjdzie jego kolej i będzie mogło z niej korzystać do woli. Szanujmy również rzeczy, które należą do dziecka i jeśli ma ono przedmioty, z którymi jest wyjątkowo zżyte (np. ukochanego misia), raczej nie pożyczajmy ich nikomu, by nie wzbudzać w maluchu poczucia zagrożenia i niestabilności.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:01:08

Gryzący problem
Jeśli nasze dziecko, które do tej pory zachowywało się jak aniołek, zabiera się za gryzienie lub szczypanie innych, zamiast niepokoić się i krzyczeć, powinniśmy zacząć je bacznie obserwować i znaleźć przyczynę takiego zachowania. Każdy maluszek jest inny, istnieje jednak kilka uniwersalnych powodów, dla których dzieci zaczynają wyrażać swoje emocje w ten właśnie sposób.
Bunt dwulatka może objawiać się gryzieniem i szczypaniem rodziców lub rówieśników. Jedną z głównych przyczyn, dla których małe dzieci zaczynają gryźć, jest nieumiejętność wyrażania swoich potrzeb w inny sposób. Często zbiega się to z buntem dwulatka, kiedy to nasz niepokorny maluszek testuje granice swojej niezależności, a przy okazji cierpliwości rodziców. Dzieci gryzą również wtedy, gdy czują się zagrożone lub bezsilne, dlatego właśnie takie sytuacje często mają miejsce w czasie zabawy z rówieśnikami. Postarajmy się zadbać o to, by dysponowały one odpowiednią ilością zabawek, tak, by nie musiały o nie „walczyć” swoimi dziecięcymi sposobami. Należy pamiętać, że gryzienie nie jest winą dziecka, próbuje nam ono w ten sposób coś zakomunikować, więc nie krzyczmy na nie, a wysyłajmy konkretny i jasny komunikat: gryzienie jest złe, nie wolno tak robić, bo sprawia to ból i przykrość innym.
Z poważniejszym problemem mamy do czynienia wtedy, gdy nasze dziecko zaczyna gryźć z powodu stresu. Oznacza to, że w życiu maluszka dzieje się coś niepokojącego, z czym sobie nie radzi. Jeśli zachowania agresywne i histeryczne powtarzają się, warto zasięgnąć rady specjalisty. Częste gryzienie u dzieci powyżej trzeciego roku życia, które są już w stanie wyrażać swoje potrzeby w inny sposób, może być oznaką zaburzania emocjonalnego. Jeśli nie oduczymy maluszka tego kłopotliwego nawyku odpowiednio wcześnie, problem będzie narastał, prowadząc do poważniejszych komplikacji.
Jeżeli gryzienie i szczypanie zdarza się sporadycznie, a zachowanie maluszka nie daje nam innych powodów do niepokoju, skupmy się na stanowczym wytłumaczeniu mu, że nie akceptujemy takiego sposobu wyrażania emocji. Starajmy się zachować spokój, nie dajmy się wyprowadzić z równowagi- w końcu chodzi nam o przekonanie zbuntowanego szkraba, że agresywnym zachowanie niczego nie osiągnie. Dbajmy o to, by nie mówić podniesionym głosem. Reagujmy natychmiast, nie odkładajmy rozmowy z dzieckiem „na potem”, w nadziei, że sytuacja już się nie powtórzy. I, przede wszystkim, obserwujmy, w jakich okolicznościach maleństwo ucieka się do takich środków; czy gryzie rodziców czy rówieśników; czy kłopotliwe sytuacje zdarzają się w czasie zabawy z innymi, czy może raczej podczas wydawania dziecku poleceń? Wszystkie te informacje pomogą nam ocenić skalę problemu i nauczyć maluszka sposobów komunikacji odpowiednich do danego przypadku.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:02:02

Sposób na malucha!
Twój maluszek sprawia co raz większe problemy: nie słucha Cię, bije inne dzieci, nie chce jeść i wszystko chce robić sam. Rozkładasz ręce i załamanym głosem mówisz : Co mam robić?
Nic się nie martw! Jest na to kilka sposobów.
Bunt dwulatka to naturalny etap rozwoju, w wielu przypadkach przyczyną nieposłuszeństwa dzieci jest nuda. SPOSÓB NA ZŁOŚCI
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że główną przyczyną braku posłuszeństwa dzieci jest nuda.
Kiedy maluszek się nudzi, szuka różnych sposobów, by zwrócić na siebie uwagę. Zaczyna chodzić po meblach, zrzuca wszystko ze stolika, wylewa wodę i staje się rozkapryszony.
Takie zachowanie wyprowadza wielu rodziców z równowagi: denerwują się i krzyczą, co wywołuje u dzieci histerię i fale łez.
Rodzicu! Zorganizuj swojemu dziecku tak czas, aby się nie nudziło. Nie bój się kombinować. Wymyślaj różne zabawy, korzystaj z książek, organizuj różne wypady (do parku, na place zabaw, do zoo). Dzieci uwielbiają nowości, a dzień pełen przygód daje im powód do radości. Wypełniony czas zabawą i przyjemnościami daje satysfakcje, a co najważniejsze – szkoda czasu na kapryszenie, kiedy dookoła dzieje się tyle ciekawych rzeczy. Po dniu pełnym wrażeń Twój skarb czuje się pozytywnie zmęczony, co gwarantuje Ci spokojny wieczór bez stresu, nerwów i złości.
MAŁY DOKUCZLIWIEC
Boisz się wybrać ze swoim dzieckiem na plac zabaw obawiając się, że znów będzie szczypał, kopał i pluł na inne dzieci. Jest Ci wstyd i nie wiesz jak sobie z tym poradzić.
Wszelkie prośby, groźby nie pomagają.
Cierpliwości! Maluszki (szczególnie 2, 3 latki) pragną poczucia własnej autonomii, stąd też nie chętnie dzielą się z innymi swoimi zabawkami, są zazdrosne o skupianie uwagi na innych.
Okres ten najczęściej mija, ale należy pamiętać o ciągłym podkreślaniu złego zachowania, a do tego przyda się dużo wyrozumiałości, opanowania i zdrowego rozsądku.
Najlepszym sposobem wytłumaczenia maluchowi, że nie wolno dokuczać innym jest odwrócenie sytuacji poprzez pytanie : Czy Ty byś chciał(a), aby Jasio Cię uderzył tak jak Ty uderzyłeś Jasia?
Dziecku łatwiej jest zrozumieć coś, jeśli odnosi się to bezpośrednio do niego. Wyobrażenie o sytuacji, w której mógłby się znaleźć pozwala zrozumieć istotę swojego postępowania.
Opanowanie tej umiejętności wymaga czasu, ale nieustanne powtarzanie, stawianie dziecka w różnych sytuacjach, kiedy to on staje się „pokrzywdzonym” kształtuje w nim wrażliwość na krzywdę innych. Warto pamiętać o tym, aby zawsze podczas tłumaczenia zniżyć się do poziomu dziecka ( przykucnąć, usiąść) ponieważ wtedy maluchowi najlepiej zrozumieć sens i powagę naszego przekazu.
SAMODZIELNA ZOSIA
Twój skarb upodabnia się do Ciebie, chce być jak najbardziej samodzielny. Na wszelkie próby wykonania prostych czynności za niego słyszysz buntownicze słowo „sam(a)”.
Złościsz się, bo wiesz, że zrobisz to dwa razy szybciej i zaoszczędzisz sporo czasu. Przystopuj!
Mały buntownik chce poczuć się dorosłym. Chce móc decydować o swoim ubiorze, samodzielnie jeść i przyrządzać posiłki. Aby obeszło się bez nerwów musisz być wyrozumiała.
Jeśli wiesz, że samodzielne ubieranie się Twojego malucha jest nieudolne i przez to wiecznie się spóźniasz, znajdź na to sposób: zacznijcie ubierać się o to 30 min wcześniej. Nie odbieraj dziecku przyjemności doświadczania siebie w różnych sytuacjach życiowych. Im wcześniej będzie próbował robić to sam, tym szybciej się tego nauczy i nabierze sprawności.
Wybór ubioru jest jednym z tych elementów o których Twoja pociecha może sama decydować.
Pozwól więc, aby mogło wybrać w czym chce iść do kościoła, przedszkola, czy też na podwórko.
Jeżeli widzisz, że Twój maluszek chce sam przyrządzać posiłki, nie zabraniaj mu tego lecz zaproponuj współpracę. Zrób z niego małego pomocnika. Możesz kupić mały kuchenny fartuszek, plastikowe sztućce, by mógł razem z tobą kroić marchewkę, pietruszkę, czy banana. Kiedy gotujesz zupę pozwól mu, aby sam wrzucił makaron, posolił, czy popieprzył zupę. Maluszek będzie dumny, że razem z Tobą przyrządził danie, a jedzenie będzie sprawiało jeszcze większą przyjemność.
OBIADOWE GRYMASKI
Musisz zdawać sobie sprawę, że dziecko jak każdy człowiek ma swój gust i różne upodobania.
Nie narzucaj, by jadło owoce kiedy ich nie znosi. Nikt tego nie lubi, więc powinno się to szanować, a przede wszystkim zdanie małego dziecka, które nie zawsze w sposób właściwy potrafi wyrazić, co chce i czego oczekuje. Zapomnij o wszelkich sposobach nakłaniania do jedzenia. Żaden samolocik z kaszką lecącą prosto do buzi, ani sposób „za babcie, za pieska, za mamę ” nie pomoże. Znajdź inne rozwiązanie! Jeśli wiesz, że Twój maluch nie lubi jeść owoców, nie zmuszaj go do tego, tylko wzbogać jego dietę o te składniki, które lubi. Zamiast jabłuszka daj więcej marchewki, kupuj soki owocowe, szukaj różnych rozwiązań. Jeśli pociecha daje do zrozumienia, że nie chce jeść w danej chwili – pozwól mu zjeść to później szanując jego decyzję. Zmuszanie dziecka do jedzenia może kojarzyć się z czymś okropnym i może prowadzić nawet do jadłowstrętu. Warto pamiętać, że częstym powodem niechęci dzieci do jedzenia jest monotonia jedzenia. Staraj się więc urozmaicić menu dziecka, a przede wszystkim zwróć uwagę na ich wygląd. Ze zwykłego jajka na twardo można zrobić uśmiechniętą myszkę, a z marchewki śmiesznego królika.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:03:05

Jak okiełznać zbuntowanego malucha?
Jeśli nasz maluszek wchodzi właśnie w fazę buntu dwulatka, nie załamujmy rąk, a postarajmy się działać konsekwentnie i sprawić, by ten trudny etap minął jak najszybciej. Oto kilka rad dotyczących postępowania z krnąbrnym maluchem.
Bunt dwulatka można okiełznać systematyczną pracą nad zachowaniem dziecka. Gdy wydajemy dziecku polecenie, musimy mieć całkowitą pewność, że będzie ono w stanie je wykonać. Często zdarza się bowiem, że wymagamy od naszej pociechy zbyt wiele. Jeśli nasza prośba sprawia maleństwu widoczną trudność, nie denerwujmy się i pomóżmy mu. Powinniśmy wyznaczyć jasne normy postępowania, tak, by dziecko było świadome konsekwencji swego nieposłuszeństwa. Należy zadbać również o to, by wiedziało, że dobre zachowanie jest nagradzane, np. pochwałą.
Choć bywa to trudne, dobrze jest przyzwyczajać dziecko do tego, że polecenie wydawane jest tylko raz, w jasny, zrozumiały dla maluszka sposób. Nie powtarzajmy więc naszej prośby w nieskończoność, a przede wszystkim nie wyręczajmy dziecka. Nawet jeśli wykona zadanie powoli, ważne jest, by zrobiło to samodzielnie lub ewentualnie z naszą niewielką pomocą. Komunikaty i instrukcje, które wydajemy muszą być zawsze dostosowane do wieku dziecka i do etapu rozwoju, na którym się znajduje. Zadbajmy o to, by nasze polecenia były konkretne; zamiast „bądź grzeczny” czy „zachowuj się odpowiednio”, mówmy konkretnie, czego nie należy robić (np. „nie kładź nóg na kanapie”).
Nie zarzucajmy naszego malucha wieloma poleceniami naraz. Skupmy się, by wypełnił prawidłowo jedno wyznaczone mu zadanie i dopiero wtedy poprośmy go o wykonanie kolejnej czynności. Małe dziecko nie jest w stanie jednocześnie przyjąć do wiadomości więcej niż trzech poleceń, dlatego jeśli zarzucimy je zadaniami, najprawdopodobniej nie wykona żadnego z nich.
Jeśli nasz maluch jest wyjątkowo krnąbrny i źle reaguje na polecenia, zamieńmy je na pytania. Zamiast komunikatu „umyj zęby” możemy przecież powiedzieć „chcesz iść umyć zęby?” lub „Wolisz umyć zęby sam czy ze mną?”. Zawsze tłumaczmy dziecku powody, dla których nie powinien czegoś robić. Komunikaty te muszą być dostosowane do wieku naszego szkraba. Gdy prosimy, by nie bawił się nożem czy nożyczkami, wytłumaczmy mu, że nie powinien tego robić, bo może zrobić sobie krzywdę.
Chwalmy dobre zachowanie malucha. Jeśli będzie miał świadomość tego, że po spełnieniu prośby rodziców czeka na niego nagroda, chętniej będzie nas słuchał. Możemy np. obiecać mu, że jeśli położy się grzecznie do łóżka, opowiemy mu ulubioną bajkę, którą sam będzie mógł wybrać. Gdy pozna korzyści płynące z dobrego zachowania i słuchania rodziców, łatwiej będzie mu przyzwyczaić się do posłuszeństwa.
Pamiętajmy, by zwracać się do dziecka miłym tonem. Najlepiej jest przykucnąć, tak, by znaleźć się na jego wysokości i patrzeć mu w oczy przy wydawaniu polecenia. Jednocześnie nie pozwalajmy na to, by maluszek uciekał spojrzeniem i udawał, że nas nie słyszy.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:04:12

Buntownik, uparciuch, złośnik... to tylko nieliczne z określeń, charakteryzujących dziecko w drugim roku życia. Jaki jest dwulatek, co potrafi a czego nie jest wstanie zrobić? Jeśli będziesz znała odpowiedzi na te pytania, łatwiej Ci będzie zrozumieć swojego 24-miesięcznego malucha.
Bunt dwulatka to ważny etap, w którym kształtuje się charakter dziecka. Drugi rok życia dziecka jest czasem szczególnej wrażliwości emocjonalnej Twojej pociechy. W tym okresie malec jest zdolny do bardzo silnych emocji. Potrafi bardzo wyraźnie okazać zadowolenie, czułość ale również gniew i strach. Z radości w jednej chwili może przejść do płaczu - i na odwrót. Bywa czarujący i grzeczny a za chwilę nieposłuszny i uparty. W tym okresie stabilizuje się charakter Twojej pociechy. Już teraz możesz zauważyć czy maluch jest śmiały, odważny, czy raczej spokojny i wstydliwy.
Dziwny jest ten świat...
Twój dwulatek odkrywa otoczenie w charakterystyczny dla tego okresu życia sposób. Wiele rzeczy musi dotknąć, zobaczyć, powąchać czy polizać. Maluch potrafi obserwować wiele zjawisk, jednak większość z nich nie jest w stanie zrozumieć. To budzi lęk i obawy. Dlatego tak często w tym okresie maluszki przywiązują się do pluszaków czy kocyków - dają mu one poczucie bezpieczeństwa.
Zosia Samosia
Dwuletni szkrab zazwyczaj ma już za sobą pierwsze próby samodzielności. Usiłuje wkładać skarpetki, majteczki i koszulki. Jedzenie? - najlepiej smakuje to , które sam sobie włoży do buzi. Jeśli Twój maluch chce jeść sam łyżką – pozwól mu na to. Posiłek zajmie wprawdzie więcej czasu, ale dzięki udanym próbom samodzielnego wykonywania czynności, Twoja pociecha nabierze pewności siebie. W tym czasie maluszek podejmuje już zazwyczaj pierwsze próby sygnalizowania swoich potrzeb fizjologicznych. Próbuje samodzielnie siadać na nocniczku lub toalecie.
Mimo iż Twój szkrab jest jeszcze bardzo nieporadny, wiele już potrafi. Zazwyczaj na tym etapie malec chętnie bawi się nowymi słowami (zna ich około 50) i zaczyna wymawiać pierwsze bardzo proste zdania. Jest zręczny, umie podskakiwać, rzucać piłką. Bawi się wieloma przedmiotami, buduje wieże z klocków, chętnie rysuje, pomaga sprzątać zabawki.
Cierpliwość to podstawa
Dwulatek to zazwyczaj mały buntownik. Gdy coś się dzieje nie po jego myśli, wpada w furię. Jest przekorny i uparty, a to potrafi wyprowadzić Cię z równowagi. Niestety, dwuletnie dziecko wymaga ogromnej cierpliwości. Zamiast na nie krzyczeć, mów spokojnie i otwarcie o granicach jakie wyznaczasz. Bądź konsekwentna – dziecko musi mieć jasność, że w pewnych kwestiach (np. dotyczących codziennego mycia zębów) na pewno nie ustąpisz. Zawsze upewniaj się, że maluch rozumie co do niego mówisz.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:05:08

Nie będę się myć!
Z niepokojem obserwujesz, jak Twój dwulatek gwałtownie protestuje przeciw wieczornej toalecie. Dlaczego tak się dzieje i co zrobić aby przełamać jego niechęć?
Higiena dzieci często bywa utrudniona, bo maluszek protestuje i nie chce się myć. Najczęściej sprzeciw Twojego malucha nie oznacza, że Twój szkrab nagle postanowił być brudaskiem. Być może właśnie teraz odkrył, że wieczorna kąpiel oznacza koniec dnia a co za tym idzie – koniec zabawy. A przecież on wcale tego nie chce! Prawdopodobnie sądzi, że jeśli się nie wykąpie, będzie się mógł jeszcze trochę pobawić. Przed kąpielą dobrze jest więc uprzedzić dziecko, że za kilka minut wchodzi do łazienki. Maluch będzie miał wtedy czas, aby dokończyć rozpoczętą zabawę.
Prysznic czy wanna?
Niektóre szkraby „przeprowadzając” się z małej plastikowej wanienki do dużej wanny, czują się trochę niepewnie. Na początek warto więc wlewać do niej niewiele wody. Jeśli maluch nadal się boi, może tata się z nim wykąpie? Szkrabowi będzie raźniej i wielka wanna nie będzie już taka straszna! Dziecko może się również bać odgłosu wyciąganego z wanny korka oraz widoku odpływającej wody. Może mu się wydawać, że oprócz wody, otwór może wciągnąć też i jego! Aby uniknąć stresu malucha, nie opróżniaj wanny przy dziecku.
Jeśli wanna nadal wzbudza w maluszku wyraźną niechęć, wypróbujcie prysznic. Wiele dwulatków uwielbia tę formę wieczornej toalety. Jeśli masz kabinę, jest szansa na uniknięcie powodzi. Jeśli natomiast szkrab używa prysznica w wannie, szybko zakup zasłonkę.
Wygoń nudę!
W łazience, gdzie kąpie się maluszek, nie może być nudno. Kolorowy ręcznik, zabawki, gąbki w kształcie zwierzątek, ładne mydełko – to wszystko uatrakcyjni wieczorną toaletę malca. Nie zapomnij o pianie – szkraby uwielbiają się nią bawić. Niektóre dzieci chętnie rysują w wannie...kredkami. W sklepie z dziecięcymi zabawkami kupisz specjalne, do malowania po wannie i płytkach. Nie martw się, dzieła młodego artysty można łatwo zmyć. Wystarczy wilgotna gąbka i po malunku nie ma śladu.
Dla rozpoczynającego naukę samodzielności malucha, wspaniałą atrakcją może być możliwość namydlenia swojego ciałka. Oczywiście bez pomocy mamy! Jeśli Twoja pociecha wyraża ochotę na naukę samodzielnego mycia, pozwól jej na to. Oczywiście wszystko musi się odbyć pod Twoim nadzorem. W wannie nie trudno o upadek.
Kilka dobrych rad
Pamiętaj, że kąpiel powinna być dla dziecka przyjemnością a nie przykrym obowiązkiem. Dlatego nigdy nie myj malucha na siłę. To nic nie pomoże, a wręcz jeszcze bardziej zniechęci. Zawsze sprawdzaj, czy temperatura wody i pomieszczenia jest właściwa. Nikt by nie chciał się kąpać gdy jest zimno! Jeśli maluch protestuje przed myciem głowy, kup specjalną osłonę plastikową. W takim „kapeluszu” nie ma mowy aby woda czy piana spłynęła do oczu. I na koniec najważniejsze. Po każdej udanej „wizycie” w łazience zawsze pochwal swojego malca. W nagrodę możesz mu obiecać np. przeczytanie dodatkowej książeczki na dobranoc.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:06:00

Gdy nasze grzeczne i posłuszne do tej pory maleństwo przemienia się nagle w tupiącego nóżką i krzyczącego wniebogłosy szkraba, możemy podejrzewać, że rozpoczyna się w jego żuciu etap nazywany „buntem dwulatka”. Obserwujmy bacznie dziecko, a przede wszystkim wykażmy się dużą dozą rozwagi i cierpliwości, a zaoszczędzimy sobie wielu stresów.
Bunt dwulatka łatwo pomylić z nieposłuszeństwem spowodowanym chęcią zwrócenia na siebie uwagi. Małe dziecko może okazywać swe niezadowolenie na wiele sposób, najczęściej jednak odmawia wykonywania naszych poleceń. Rodzice skarżą się, iż maluszki przestają reagować na skierowane do nich komunikaty i udają, że ich po prostu nie słyszą. Pojawiają się również ataki gniewu, krzyku lub płaczu. Nie należy wtedy załamywać rąk, a zastanowić się nad przyczyną takiego zachowania i zacząć uważnie obserwować, w jakich sytuacjach nasze dziecko zamienia się w nieposłusznego brzdąca. Zdarza się, że dzieci czują się przez nas zaniedbane i chcą zwrócić na siebie naszą uwagę, dobrze wiedząc przy tym, iż mogą osiągnąć swój cel, jeśli będą nieposłuszne. Zastanówmy się zatem, czy naszym zachowaniem nie prowokujemy dziecka do tego, by walczyło o czas rodziców na swój dziecięcy sposób.
Gdy nasza pociecha zbliża się do budzącej trwogę rodziców granicy 2 latek, zaczyna coraz silniej manifestować swoją niezależność i badać limity naszej cierpliwości. Najczęściej neguje wtedy wszystko, co do niego mówimy, czym bardzo łatwo może wyprowadzić rodziców z równowagi. Bardzo ważne jest, by nie pomylić buntu dwulatka z nieposłuszeństwem spowodowanym innymi czynnikami, np. chęcią zwrócenia na siebie uwagi. To zupełnie normalne, że w tym właśnie wieku maluszek staje się od nas coraz bardziej niezależny, dlatego powinniśmy patrzeć z wyrozumiałością na jego wybryki. Zrozumienie przyczyn złego zachowania nie oznacza jednak, że powinniśmy patrzeć na nie z przymrużeniem oka. Nawet jeśli wiemy, iż nasze dziecko przechodzi właśnie przez okres burzy i naporu, a jego rozwój emocjonalny nie daje nam innych powodów do niepokoju, musimy konsekwentnie budować u niego nawyk posłuszeństwa i wykonywania poleceń.
Zanim na dobre zaczniemy się martwić nieposłuszeństwem naszego szkraba, upewnijmy się, że komunikaty, które do niego kierujemy są jasne i konkretne. Nie prośmy naszej pociechy o kilka rzeczy naraz, bo poczuje się zagubiona. Często bowiem zdarza się, że dziecko nie wykonuje naszych poleceń, gdyż najzwyczajniej w świecie ich nie rozumie.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
08-05-2012, 12:08:32

Czas na nocnik
Korzystanie z nocnika to nie lada wyzwanie dla Twojego malucha. Panowanie nad własnym ciałem np. w trakcie zabawy, początkowo może być ciężkim zadaniem. Dzieci najczęściej oswajają się z nocnikiem w wieku dwóch - trzech lat. Dziewczynki zazwyczaj wcześniej niż chłopcy.
Nocnik dla dziecka to ważny krok w jego rozwoju, nie powinno się maluszka naciskać na korzystanie z nocniczka.
Przygotowania
Pamiętaj, aby pokazać dziecku nocnik jeszcze przed rozpoczęciem nauki. Niech poogląda go przez kilka dni, zbada i zaakceptuje. Gdy maluch budzi się z suchą pieluchą lub bawi się nią w ciągu dnia – to może być znak, że warto rozpocząć przygodę z nocnikiem. Najlepiej kupić zwykły, prosty model. Wytłumacz maluszkowi do czego służy i pozwól się nim pobawić. Można też skorzystać z książeczek i bajek, w których bohaterowie uczą korzystać się z nocnika. Maluch powoli zacznie utożsamiać się z postaciami i chętniej rozpocznie naukę. Odgrywanie scenek z pomocą maskotek i lalek umożliwi świetną zabawę. Dzieciak poczuje się pewniej i z chęcią zechce spróbować nowego zajęcia.
Nagradzaj!
Wytłumacz dziecku, że gdy poczuje potrzebę, powinno Cię zawołać - wtedy wspólnie skorzystacie z nocnika. Pamiętaj, aby nie karać dziecka w momencie, gdy nie zdążyło usiąść na nocniku! Spokojnie jeszcze raz wytłumacz, co należy zrobić, aby ubranko było suche. Pamiętaj też o obserwacji swojego malucha. Być może dziecko tuż przed załatwieniem swoich fizjologicznych potrzeb jest bardziej skupione, robi dziwne miny czy chowa się w kącie. Wtedy zaproponuj skorzystanie z nocnika. Jednak nie bądź w tym wszystkim nachalna, i nie proponuj takiego rozwiązania co dwie minuty. Zachęcaj, ale z umiarem. Zadaniem malucha jest wybór odpowiedniego momentu. Ty musisz być cierpliwa i czekać z pomocą. Gdy w końcu wspólnymi siłami uda Wam się prawidłowo skorzystać z nocnika, pokaż szkrabowi jak bardzo jesteś z niego dumna, gratulując mu i bijąc brawo. Podkreślaj nawet najmniejsze sukcesy. Takie zachowanie gwarantuje motywację do dalszego działania. Nawet gdy maluch zawoła, ale nie zdąży podbiec do nocnika, chwal go. W końcu uda się następnym razem. Wzmacniaj jego starania, nigdy nie wypominaj porażki.
Nie lubię nocnika!
Niestety może zdarzyć się sytuacja, gdzie dziecko nie jest chętne do współpracy. Warto wtedy zastanowić się nad powodem takiego stanu rzeczy. Być może atmosfera w domu jest niepokojąca. Im więcej krzyku i chaosu podczas nauki, tym bardziej maluch zniechęca się do działania, przez co nie widać efektów starań. Nie denerwuj się i nie porównuj go z innymi dziećmi. Może szkrab potrzebuje więcej czasu? Gdy dziecko nie jest zainteresowane nocnikiem, odstaw go i ponów próbę za jakiś czas. By moc może w życiu malca dzieje się za dużo. Narodziny rodzeństwa, przyjazd krewnych, przeprowadzka to jedne z licznych powodów, które mogą demobilizować do nauki. Poczekaj na ten odpowiedni moment.
Ja chcę jak mama!
Może się zdarzyć, iż maluchowi nie spodoba się nocnik i naśladując dorosłych - chce korzystać z toalety. Pozwól mu na to. Dla ułatwienia warto zakupić nakładkę na deskę, aby było mu wygodniej. Gdy dziecko radzi sobie bez pieluchy w domu, spokojnie możesz wybrać się z nim na spacer. Wtedy ważny jest ubiór. Pamiętaj, że szelki i pasek mogą utrudnić swobodne ściąganie spodenek w razie nagłej potrzeby. Nie zapomnij tez o zapasowym ubranku.
Ostatni etap to spanie bez pieluchy. Maluch powinien do tego dojrzeć sam. Nie próbuj go zmuszać. W końcu i to uda mu się opanować. Ale pamiętaj, ze nawet do piątego roku życia dziecku może się zdarzać nocne moczenie.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Początkująca
09-05-2012, 18:37:54

Jak moja córka robi histerie,buntuje sie itp. robie 1rzecz -każe jej stać za kare w przedpokoju by przemyślała swoje zachowanie.Odcieta jest od swoich zabawek i innych głupot,sprawdzony sposób z przedszkola
Komentatorka
09-05-2012, 19:43:21

Malwaino powiem Ci że chyba większość przedszkoli tak robi bo by sobie nie poradzili
U córki w przedszkolu też tak było i nadal jest
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

ZOBACZ INNE DYSKUSJE

gość
problemy z pęcherzem
czy mozna się z zapalenia wyleczyć domowymi metodami? już nie wieem co mam robic, to już hyba 4 raz w tym roku, niby przechoi po paru dniach ale zaraz wraca
gość
Poszukiwania logopedy
Hejka, Od dłuższego czasu szukam logopedy dziecięcego. Moja córka została zdiagnozowana z lekkim niedosłuchem co powoduje że poradnia musi być specjalistycznie przygotowana. Po wpisaniu w internet hasła https://logopediareggio.pl/I znalazłam stronę logopediareggio.pl. Znacie ją? Ktoś z was chodził do niej ze swoim dzieckiem? Dziękuje za wszelką informacje.
gość
układanie włosów
Czym najczesciej układacie swoje włosy? Myślę nad zakupem prostownicy, fajnie jakby pozwoliła na kręcenie włosów, znacie jakieśf ane modele
gość
wiecznie zniszczone buty
Dziewczyny też Wasze dzieciaki niszczą ekspresowo buty? U mojego to parę dni czasai wystarczy i już buty porozwalane, porozklejane, nie wiem czy to po prostu buty takie kiepsie czy mój syn ma taki talent. Da się takie buty jeszcze uratować?
Reklama: