Reklama:

Bunt i wielkie problemy naszych maluchów (30)

Forum: Zostałam mamą

gość
09-05-2012, 19:52:53

Agnieszko masz rację. Pamiętać należy ,że czasem rodzice sami sobie zgotowali ten los rozpieszczając dziecko. Nie trzeba łagodnie tylko wytłumaczyć dziecku jego postępowanie. Dziecko na początku będzie się buntować, ale no cóż taki jest ich świat:)
Komentatorka
09-05-2012, 20:01:34

A no właśnie,tyle że więcej dziadkowie rozpieszczają niż rodzice....jak to się mówi dziadkowie od rozpieszczania a rodzice od wychowywania
Ale masz rację Aniu dużo rodziców robi błąd najpierw pozwalają na wszystko i wszystko dają a jak dziecko zacznie naginać reguły to się zaczynają wielkie schody.
I pretensje po kim to dziecko takie kłótliwe?
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
gość
09-05-2012, 21:03:54

Przyznam ci się ,że obie mamy rację. Ja byłam rozpieszczana, ale powód był, gdyż nie miałam rodzeństwa.Wyrosłam Agnieszko na upartą prawie niespełna 28 latkę:)
Początkująca
10-05-2012, 08:24:29

Największy problem jaki był u mojej chrześnicy to nocnik.Natalka tak go nie lubiła że tyko go kopała przewracała ale jak miała usiąść to niebyło takiej opcji do prawie 4 lat załatwiała sie w píeluche co było utrudnieniem do akceptacji w przedszkolu.Ale w sumie to jej właśnie pomogło bo widziała jak inne dzieci się załatwiają.Teraz jedynie co wymusza na wszystkich kupowanie tego co ona chce..ale i na to coś się wymyśli.
Początkująca
10-05-2012, 20:03:57

Najlepszym sposobem na dzieci jest poprostu cierpliwość!Każde dziecko ma swój okres buntu w dorastaniu niezależnie od wieku.Dlatego należy być cierpliwym i przeczekać ten okres
Liderka opinii
14-05-2012, 11:17:17

myślę że dobrym instrumentem w wychowaniu jest nagradzanie i karanie dziecka...
Iwka [url=http://slub-wesele.pl/][img]http://s1.suwaczek.com/20110827310120.png[/img][/url]
Komentatorka
17-05-2012, 09:32:50

Jak sobie radzić z silnymi emocjami małego dziecka?
1. Spowoduj nową, przyjemną emocję np. zaciekaw czymś nieznanym i odwróć uwagę od poprzedniej emocji.Tu istotna jest Twoja fantazja, refleks i pomysłowość. Możesz np. zapalić sztucznego ognia, głośniej włączyć ulubioną muzykę dziecka, włączyć telewizor, strzelić z plastikowej torebki, zaśpiewać piosenkę, zadzwonić do babci, wymyślić „różowego kotka który chodzi po dachu” itp. Pamiętaj jednak by nie zawstydzać dziecka, że np. „leży i beczy”, że „taki duży chłopak a taka beksa” itd.
2. Zastanów się głębszą przyczyną tak silnej emocji dziecka i zrozum go wewnętrznie.
3. O ile to możliwe – usuń te przyczyny zaraz lub na przyszłość. Na przykład jeśli dziecko jest zmęczone, to odizoluj go od bodźców, serdecznie przytul, weź na ręce, nie zostawiaj go tak długo w gościach, przedszkolu, supermarkecie.
4. Nie „ładuj się” emocją dziecka, postaraj się o wewnętrzny, rozsądny dystans emocjonalny od jego emocji, w miarę możliwości zachowanie spokoju.
5. Daj mu możliwość wyrażenie emocji: płaczu, złoszczenia się, gniewania, mówienia o uczuciach, które przeżywa, ale nie pozwalaj robić nikomu krzywdy w emocjach.
6. Spokojnie mów dziecku o tym, co teraz czuje, a także o powodach, któ®e mogły go wprowadzić w taki stan, np. Jesteś teraz bardzo rozgniewany, bardzo wściekły, o jaki okropnie rozgniewany, bo nie możesz ruszyć pilota; tak Cię to rozgniewało i rozzłościło, jest Ci z tym trudno i ciężko, nie wiesz jak sobie z tymi uczuciami teraz poradzić...”
7. Pozwól, a wręcz zachęć do wyrażenia emocji w sposób, który nikogo nie krzywdzi, np. dziecko może podrzeć lub pognieść specjalnie odłożoną do tego celu gazetę, narysować swoje emocje (narysuj tą swoją złość, jaka ona jest...” lub opowiedzenia o niej (Jak wygląda ten strach? Ile ma rąk i jaki jest duży? Co on lubi robić? Gdy przychodzi do Ciebie, to gdzie siedzi?)
8. Wprowadź możliwość zaspokojenia potrzeby dziecka w fantazji: Ciekawe co byś zrobił, gdybyśmy mieli teraz dużo, dużo czasu...
9. Gdy powyższe sposoby zawiodą:
- chwilowo izoluj się od emocji dziecka
- nie zwracaj uwagi na emocje dziecka
- wyjdź ze wspólnego pomieszczenia (gdy dziecko ma powyżej roku) i zaglądaj do niego co kilka minut do czasu wyciszenia.
10. Po uspokojeniu:
- przytul dziecko, zapewnij że je kochasz
- spraw, by naprawiło ewentualne szkody – zrobiło coś miłego dla kogoś, kogo obraziło, poukładało porozrzucane rzeczy, umyło buzię
- porozmawiaj o tym co działo się z dzieckiem, ale dopiero wtedy, gdy maluch będzie już całkiem spokojny. Uzgodnijcie wspólnie (lub sama zaproponuj, jeśli dziecko nie ma pomysłu) co by mu mogło pomóc szybciej wyciszyć się na przyszłość.
- opowiadaj mu na dobranoc historie o dzieciach które też przeżywały podobne rzeczy, pokazując jak te dzieci poradziły sobie ze swoimi emocjami, zawsze z pozytywnym zakończeniem.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
17-05-2012, 09:47:37

Sposoby na atak histerii
Napady złości i ataki histerii w drugim i trzecim roku życia są czymś absolutnie normalnym. To istotny etap w rozwoju malucha. Mówiąc „nie”, protestując, walcząc o to, żeby pójść w prawo, a nie w lewo, dzieci uczą się niezależności. Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo nie potrafią przekazać słowami te-go, co im się kłębi w głowie. W dodatku trudno im to znieść, bo z jednej strony chcą postawić na swoim, a z drugiej – pragną naszej akceptacji. Na szczęście bunt nie trwa wiecznie. To, że bunt dwulatka jest zjawiskiem normalnym, nie oznacza, że trzeba się zgadzać na wszelkie jego przejawy. Twój malec musi się nauczyć, co wolno, a czego nie. Oto, jak mu w tym pomóc.
Rozpacza, gdy chcesz wyjść z domu
Nie chce cię wypuścić, kładzie się na progu, zasłania drzwi, szarpie torebkę, wiesza się na twojej nodze – to niewielka część jego repertuaru.
Dlaczego tak się zachowuje? To takie proste – dziecko chce cię zatrzymać, bo jesteś dla niego ważna, i boi się zostać bez ciebie. Taki maluszek nie wie, co wtedy nastąpi, gdy znikniesz mu z oczu.
Co możesz zrobić? Powiedz, kiedy wrócisz. Pamiętaj jednak, że sformułowanie „o czwartej” nic mu nie powie. Lepsze jest: „Po obiedzie, jak będzie bajka”. Nie przedłużaj pożegnania, nie wracaj, żeby jeszcze raz cmoknąć malca w czółko, nie przytulaj go, jakbyś szła na wojnę, bo to sprawi, że będzie się czuł jeszcze bardziej zaniepokojony. Znajdź sposób na rozbawienie malucha. Na mojego synka dobrze działało robienie „pa, pa” stopą. Tak mu się to spodobało, że sam wypychał mnie za drzwi ;) Pamiętaj: nie znikaj „po angielsku”. Nawet jeśli uda ci się uniknąć pożegnania, sprawisz, że malec nigdy nie będzie pewny, czy nagle nie znikniesz. Przyzwyczajaj go do rozstań. Na początku wychodź na godzinę, potem na dwie itd. Nie rezygnuj z wyjść – gdy będziesz z dzieckiem non stop, nie będzie miało okazji się przekonać, że z tatą, babcią czy nianią też może być fajnie.
Bije, kopie, gryzie
A także popycha, szarpie za włosy lub ubranie, strąca okulary, słowem: zachowuje się agresywnie wobec ciebie albo innych osób.
Dlaczego tak się zachowuje? Dzieci są impulsywne i dążą do celu wszystkimi dostępnymi sposobami. Nie wiedzą jeszcze, że bijąc itd., sprawiają innym ból albo przykrość. A nawet jeśli wiedzą, to nie potrafią się jeszcze kontrolować. Muszą się przecież tego nauczyć.
Co możesz zrobić? Nie wolno ci zgadzać się na takie zachowanie (ani ulegać pod jego wpływem), bo będzie się powtarzało coraz częściej. Powiedz stanowczo: „Nie wolno bić/szarpać”. Jeśli maluch nie reaguje, przytrzymaj go, złap go za rękę, wynieś z piaskownicy... Gdy ochłonie, wytłumacz, dlaczego nie wolno robić takich rzeczy („Nie wolno bić, bo to boli”). Naucz go przepraszać. Ustal, co było przyczyną agresji, i podpowiedz malcowi, jak może radzić sobie w takich sytuacjach bez bicia („Jeśli chcesz czyjąś zabawkę, poproś o nią albo zaproponuj w zamian swoją”). Pamiętaj: nigdy nie odpowiadaj agresją na agresję – nie dawaj mu klapsa itd. Robiąc to, pokażesz mu, że agresywne zachowania są w porządku, tyle że wygrywa silniejszy.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
17-05-2012, 09:49:29

Sposoby na atak histerii
Nieeee chce założyć tej bluzy
Ani wypić soku z niebieskiego kubka. Przykłady można mnożyć, ale wszystko sprowadza się do tego, że krzyczy „Nieeeeeeee!”.
Dlaczego tak się zachowuje? Małe dzieci uwielbiają mieć swoje zdanie na każdy temat. Tak naprawdę najczęściej nie chodzi o deseń na bluzie czy kolor kubka, ale podkreślenie własnej niezależności. To okres, kiedy kształtuje się własne „ja”. Może jednak być i tak, że dziecko nie znosi czegoś z innego powodu, np. nie lubi bluzy w paski ze względu na metkę, która drapie go w kark.
Co możesz zrobić? Pozwól maluchowi dokonywać wyboru. Zanim zdąży powiedzieć „nie”, zapytaj: „Wolisz niebieski czy żółty kubek?”. Zajęty podejmowaniem tej arcytrudnej decyzji, zapewne nie wpadnie na pomysł, że można odpowiedzieć: „Chcę zielony”. Pamiętaj, pytaj konkretnie, czyli: „Niebieski czy zielony?”, a nie: „Z którego kubka chcesz się napić?”. Szanuj upodobania malucha, czasem ustąp. Oczywiście w granicach rozsądku. Jeśli smyk upiera się, by założyć futrzaną czapkę w maju, nie można się na to zgadzać. Pozwalaj dziecku decydować (np. wybierać ścieżkę w parku), by czuło, że ono także ma wpływ na swoje życie.
Wymusza płaczem i tupaniem
Bywa, że rzuca się na podłogę: uderza w nią pięściami, a czasem nawet głową. Najczęściej robi to w sklepie albo w innym publicznym miejscu, co sprawia, że masz ochotę zapaść się pod ziemię, kneblując wcześniej tych wszystkich miłych ludzi, którzy w przeciwieństwie do ciebie świetnie „wiedzą”, jak sobie radzić w takiej sytuacji („Ja bym takiemu przetrzepał skórę” itd.).
Dlaczego tak się zachowuje?
Maluchy są niecierpliwe i mają alergię na słowo „nie”. Jeśli coś im się podoba, chcą to mieć natychmiast (nawet jeśli jest to sklepowy regał z proszkami do prania lub żywy dzidziuś w wózku). To jednak nie znaczy, że trzeba im ulegać, zwłaszcza że czasem robią to również dlatego, żeby się z nami podroczyć albo sprawdzić, jak daleko mogą się posunąć.
Co możesz zrobić? Nie masz zbyt dużego pola manewru, bo tłumaczenie dziecku czegokolwiek w tym momencie nie ma sensu – i tak nic do niego nie dotrze. Czekaj, aż atak furii minie, i uważaj, by malec nie zrobił sobie krzywdy. Przytul go, a jeśli na to nie pozwala, bądź obok. Jeśli to możliwe, weź go na ręce i zabierz w spokojniejsze miejsce (np. tam, gdzie jest mniej ludzi). Jeśli nie, nie denerwuj się i puszczaj mimo uszu uwagi „publiczności”. Ci wszystkowiedzący świadkowie też mieli podobne problemy, tyle że pewnie o nich nie pamiętają. A gdy malec się uspokoi, wytłumacz mu, że nie wolno się tak zachowywać.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]
Komentatorka
17-05-2012, 09:50:50

Sposoby na atak histerii
Nie chce wyjść na spacer
A potem nie chce wrócić z podwórka do domu. I tak w kółko. Nie poprzestaje na zwykłym „nie”. Zapiera się, łapie za futrynę, płacze, itd. Efekt jest taki, że toczycie nieustanną walkę,
a każda czynność zajmuje wam mnóstwo czasu.
Dlaczego tak się zachowuje? Wszystko przez potrzebę niezależności. Dziecko chce decydować o sprawach, które go dotyczą i trudno mu dostosować się do ograniczeń. Poza tym maluchy nie lubią zmian.
Co możesz zrobić? Spróbuj odwrócić jego uwagę. Gdy nie chce wyjść na spacer, zapytaj: „Zabierzemy misia na plac zabaw?” – pewnie połknie haczyk. Staraj się stawiać sprawę w taki sposób, by duma buntownika nie ucierpiała. Zamiast: „Idziemy się kąpać”, mów: „ Wybierzemy zabawki do kąpieli”. Możesz też wykorzystać to, że dzieci lubią zabawne rytuały. Mój synek uwielbiał tupać w drodze do łazienki, więc dało się go zagonić do kąpieli, rzucając hasło: „No to co? Tupiemy?”. Pomóc mogą też zabawy w odgrywanie ról. Twoja córeczka nie ma ochoty na kąpiel, ale złota rybka, w którą się wcieli, będzie miała. Sprawdzają się też wygłupy. Gdy maluch nie pozwala założyć sobie czapki, załóż ją na własną głowę (zapewne będzie chciał ją „odbić”).
Szarpie się i wyrywa na ulicy
Chce wbiec na jezdnię, ucieka, wyrywa się, gdy trzymasz go za rękę, dostaje ataku furii, gdy chcesz wejść z nim na pocztę (a nie np. do apteki).
Dlaczego tak się zachowuje? Z tych samych przyczyn, o których była mowa wcześniej. Malec może rozrabiać również dlatego, że grzeczne chodzenie za rękę po prostu go nudzi. Zdarza się także, że wyrywa się, bo trudno mu za tobą nadążyć albo jest zmęczony, a co za tym idzie – rozdrażniony.
Co możesz zrobić? Zwolnij. Trzymaj malca mocno za rękę (będzie ci wygodniej, jeśli zamiast torebki zsuwającej się wiecznie z ramienia będziesz mieć plecaczek albo torbę przewieszaną na ukos przez ramię) i wytłumacz mu, dlaczego nie możesz go puścić. Jeśli płacze i krzyczy, zatrzymaj się i poczekaj, aż ochłonie (chyba że jesteście na środku ulicy, wtedy nie ma wyjścia – weź go na ręce i zanieś na chodnik). I jeszcze jedno: pozwól maluszkowi wyszaleć się w bezpiecznym miejscu, np. w parku czy na ogrodzonym placu zabaw.
[url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54756.png[/img][/url] [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/li-54763.png[/img][/url]

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

ZOBACZ INNE DYSKUSJE

gość
co do higieny uszu?
Znacie coś dobrego do stosowania do higieny uszu?? Warto stosować jakieś krople? szukam czegoś co można by używać u 3 latka, znalazłam vaxol w aptece online zna ktoś?
gość
Odporność u starszych osob
HejWiem, że temat nie jest związany z dziećmi, ale taki troszę podobny bo tym razem szukam porady w sprawie mojego dziadka. Od miesiąca dziadek ma mniej energii i nie chce mu się nic, do tego widzę, że ciężej mu się soncetrwać. Byliśmy u lekarza, mówi, że to przesilenie i trzeba podać jakies dobre witaminki. Znacie jakieś dobre?
gość
Zaburzenia snu
Od pewnego czasu miewam problemy ze snem. Budzę się w nocy po kilka-kilkanascie razy, czasami po przebudzeniu nie śpię już w ogóle do rana :/ Zaznaczam, że nie chcę porad typu idź do lekarza po lek na bezsenność, bo już parokrotnie byłam u lekarzy, stosowałam te leki, ale czułam się po nich koszmarnie a następny dzień mialam dosłownie wyjęty z życiorysu. Czy istnieją leki ułatwiające zasypianie ale jednocześnie nie otumaniające?
gość
problemy z pęcherzem
czy mozna się z zapalenia wyleczyć domowymi metodami? już nie wieem co mam robic, to już hyba 4 raz w tym roku, niby przechoi po paru dniach ale zaraz wraca
Reklama: