na kaszel robię moim dziecim kompresy. przed zasnięciem, w łóżku, smaruję klatkę piersiową niewielką ilością tłuszczu, np masło, pieluszkę tetrową skrapiam spirytusem(takim ze sklepu monopolowego), ogrzewam np ciepłym żelazkiem lub na kaloryferze i taki cieplutki okład kładę na klatkę pod pidżamkę, przykrywam kołderką i do rana. można też tym spirytusem natrzeć kark dziecka i stopki, po czym założyć ciepłe skarpetki