[b] czy u Twojej córci 3 letniej ten problem nie zmalał? [/b]
Właściwie trudno odpowiedzieć na to pytanie. Po prostu nie bardzo mogę sobie przypomnieć, czy na początku, kiedy w ogóle nie widzieliśmy problemu (nie wiedzieliśmy, że to to, bo jej zachowanie nie było tak jednoznaczne, jak to opisujecie) tak więc nie bardzo pamiętam, czy kilkanaście miesięcy temu robiła to z tą samą częstotliwością jak teraz. Myślę, że mniej więcej z tak, no może nieco częściej. Teraz wygląda to tak, że bywają pojedyncze dni, kiedy nie robi tego w ogóle, jakby zapominała o temacie. Nie bez znaczenia jest to, że teraz już po pierwsze my wiemy w czym rzecz i reagujemy, a co za tym idzie - i to po drugie - ona wie, że się za to na nią gniewamy. Wiem, że pewnie większość psychologów nie pochwaliłaby takiej reakcji, ale z drugiej strony ... co wam będę pisać, trudno znieść ten widok.
Acha, jest jeszcze jedna różnica pomiędzy tym co było, kiedy miała roczek, a tą obecną sytuacją: kiedyś rzeczywiście można było ją zająć, teraz kiedy wpadnie w ten swój trans, zabawianie i odwracanie uwagi nie skutkuje - stąd moja stanowcza reakcja: "nie chcę, żebyś tak robiła, bo może cię od tego boleć brzuszek", etc.
[b] w jakich chwilach to robi [/b]
Kiedyś - gdy chodziło o zaśnięcie w ciągu dnia. Teraz, kiedy już w dzień nie sypia - trudno określić. Kiedy ją pytam, dlaczego to robi, twierdzi, że się nudzi.
Próbowałam już ją wziąć na zmęczenie - jak radzili psychologowie: rowerek, spacerki, biegania, skakania, ale nie widzę generalnie jasnej zależności między ilością wysiłku fizycznego a tą jej "aktywnością".
[b] czy dobrze sie rozwija [/b]
Powiem nieskromnie, że świetnie. Jej
rozwój intelektualny (mowa, chłonność na wiedzę) został oceniony - w dwóch niezależnych diagnozach psychologów - jako ponadprzeciętny. Od pół roku zna już na przykład wszystkie literki alfabetu - oczywiście nie był to mój jakiś chory pomysł, żeby jej tego uczyć; to ona sama dopytywała, jak się która literka nazywa i zapamiętywała to. No sprytna jest i tyle.
Fizycznie odpukać, też, jest ok. Niespecjalnie nam choruje, jak dotąd tylko raz miała podany antybiotyk. Słowem wszystko cud miód malina, gdyby nie ten jeden problem.
[b] czy lubi się bawić, czy je chętnie, [/b]
Potrafi się zajmować sobą nawet przez godzinę. Słucha piosenek, ogląda książeczki, wciela się w różne postacie. W odróżnieniu od pierwszych miesięcy jej życia - nie mogę narzekać, że jest zbyt absorbująca. Co nie znaczy że apatyczna. O nie, tego z całą pewnością nie można o niej powiedzieć.
Nie jest ani specjalnym niejadkiem, ani "wszystkożercą". Myślę, że je przeciętnie jak na trzylatka.