Szczepienia stale są kontrowersyjnym tematem – ich przeciwnicy postulują, że szczepionki są dla dzieci groźne, bo mogą wywoływać różne skutki uboczne. Szczęśliwie jednak stale pojawiają się publikacje, które przekonują, że korzyści szczepień u dzieci zdecydowanie przewyższają potencjalne zagrożenia – jedno z ostatnich takich doniesień pochodzi z Norwegii. Jego autorzy odnotowali, że jedna z dostępnych szczepionek wcale nie zwiększa ryzyka wystąpienia padaczki u dzieci.
O jednych szczepionkach mówi się więcej, o innych mniej, pewne z nich są obowiązkowe i należą do tzw. kalendarza szczepień, inne zaś są szczepieniami zalecanymi. Przykładem ostatniego z wymienionych jest szczepienie przeciwko grypie, które jest wyjątkowo zalecane pacjentom m.in. ze względu na coraz częstsze występowanie tej infekcji, ale i w związku z potencjalnymi, czasami nawet zagrażającymi życiu, możliwymi powikłaniami grypy.
Badacze z Norwegian Institute of Public Health w Oslo szczepieniami przeciwko grypie zajmowali się już od dłuższego czasu. Wcześniej interesował ich związek pomiędzy zaszczepieniem się przeciwko tej chorobie a ryzykiem występowania drgawek gorączkowych. W ostatnim czasie zaangażowali się natomiast w poszukiwanie ewentualnego powiązania pomiędzy szczepieniem przeciwko grypie a padaczką u dzieci. Do przeprowadzenia swoich analiz naukowcy korzystali z danych dotyczących norweskich pacjentów pediatrycznych zgromadzonych pomiędzy rokiem 2006 a 2014.
Uczeni skupili się przede wszystkim na końcówce 2009 roku, bo wtedy właśnie w Norwegii odnotowano największą ilość zachorowań na grypę. W tymże czasie w skandynawskim kraju żyło ponad milion osób poniżej 18. roku życia, z czego powyżej połowa z nich została zaszczepiona przeciwko grypie.
Ostatecznym etapem prac było sprawdzenie, czy istnieje jakiś związek pomiędzy szczepieniem przeciwko grypie a zwiększoną częstością występowania padaczki u dzieci. Uczeni stwierdzili jedno: wspominana szczepionka nie zwiększała ryzyka padaczki.
Autorzy badania przekonują, że konieczne jest dalsze prowadzenie badań, które pokazywałyby, że szczepienia nie zwiększają ryzyka rozwinięcia się różnych schorzeń u dzieci. W końcu przez ewentualne ryzyko rodzice mogą unikać szczepień, a to może nieść za sobą wyjątkowo poważne konsekwencje – opiekunów uspokoić mogą zasadniczo jedynie różne badania (takie jak opisywane powyżej) negujące związek pomiędzy szczepieniami a różnymi chorobami u dzieci.