Witam. Jak w temacie. Syn ma teraz 16 miesięcy. Jako noworodek spał "normalnie". Od 2 miesiąca życia do teraz ,noce które przespał bez budzenia sie można zliczyć na palcach jednej ręki! Jesteśmy juz wykończeni psychicznie i fizycznie. Dodam,że w dzień śpi raz - ok 12 i przesypia od 50 min do 2,5 godziny. ZAWSZE BUDZI SIE Z PŁACZEM ! - zarówno w dzień jak i rano oraz w nocy gdy się wybudza! Opiszę przebieg takiej nocy. Kąpiemy Krzysia ok.19-stej. Ok 21-szej dostaje butelkę z kaszą i kładziemy go spać.(Śpi w osobnym łóżeczku obok nas). I tak jest codziennie. W tych samych godzinach. Przy zasypianiu kręci sie na boki, wiję,pręży,rzuca smoczkiem,często buntuje sie i płacze jak sie na niego krzyknie z braku cierpliwości po ok 30 minutach - bo tyle to zasypianie średnio trwa. Poza tym trzeba koło niego siedzieć. Gdy zobaczy, że wychodzi sie z pokoju zaraz wstaje w łóżeczku i płacze. Wreszcie zasypia. Ok. 23-ciej pierwsze wybudzenie-płacz. Często - bo wypadł mu smoczek. Potem różnie - kilka razy co 10 minut, raz na 2 godziny, co godzine.... w sumie kilka rzay w nocy. Wstaje do niego, daje smoczka, jak dalej marudzi i płacze daje pić, jak nie pomaga to za chwile butelkę z mlekiem...I tak od 14-stu miesięcy praktycznie co noc! Jestm juz wykończony...Nieraz budzi się o 4-tej, 5-tej i już nie zasypia do rana. ZAWSZE Z PŁACZEM ! A miało być tak pięknie, że po roku wszystko sie unormuje.... Wiem,że każde dziecko ma inaczej, ale w tym przypadku to chyba już przesada i coś jest nie tak!
I teraz co do tezy, że jest to bezsenność:
Przyczyną są:
- ADHD- moim zdaniem w dzień nie jest nadpobudliwy
- lęk separacyjny - w tym wypadku nie istnieje. Mały śpi z nami, jesem przy TRUDNYM zasypianiu.
- leki - nie bierze
- zaburzenia funkcjonowania rodziny - nie kłócimy się, bawimy sie z nim, przytulamy, rozmawiamy....wiec też nie.
Ponadto:
- wprowadzone są rutynowe zachowania i stałe godziny pewnych czynności (kolacja, mycie się, kładzenie się do łóżka).
- nie stosuje leków ułatwiających zasypianie, co moze powodowąć paradoksalnie efekt odwrotny.
- bezpośrednio przed spaniem nie spożywa pokarmów i napojów utrudniających zasypianie.
WIĘC TO NIE BEZSENNOŚĆ!
Co do tezy, że są to leki nocne:
- Lęki nocne to zaburzenie emocjonalne występujące w pierwszej 1/3 części nocy (stosunkowo krótko po zaśnięciu), trwające zwykle od 1 do 10 minut. Zaburzenie to polega na silnym napadzie przerażenia z krzykiem, spoceniem, przyspieszeniem akcji serca i oddechu, ale bez świadomości.
WIĘC TO TEŻ NIE TO!
Proszę więc o sugestie co to może być i kiedy wreszcie będę mógł się wyspać? Bardzo dziękuję za ewentualna pomoc i opinie w tej sprawie!
Pozdrawiam!