Reklama:

onanizm niemowlęcy (94)

Forum: Przypadki pediatryczne

Początkująca
10-11-2014, 13:32:39

Witam wszystkich, wiosna tego roku pisałam o problemie jaki mamy z nasza córką - notoryczne pocieranie się. Problem tak jak pisałam bardzo się pogłębiał i było to juz nie do zniesienia dla mnie i całej rodziny (bardzo się martwiliśmy) ale niestety nikt nie potrafił pomóc. Dziś nie mamy tego problemu chociaz muszę przyznać, że nieustannie kontroluję córkę i zwracam uwagę na każdy jej ruch z obawy, że problem wróci. Tych którzy liczą ,że dam receptę na ten problem niestety rozczaruję. Nie mogę stwierdzic z jakiego powodu problem zniknął.
W czasie kiedy pisałam ostatnio na forum podjęłam wszelka walkę z tą "dolegliwością" mojego dziecka. Chodziałam od lekarza do lekarza. Reasumując diagnozy, które prawdopodobnie mogły być trafne i które całkowicie wykluczyłam. Pasozyty, o których duzo osób piszę i mówią lekarze - Nie. PO badaniach w kilku laboratoriach zawsze wyniki na pasożyty i grzyby były negatywne. Nadpobudliwośc ć dziecka leczona lekami uspokajającymi równiez odrzuciłam, gdyż wedlug mnie nic to nie pomagało, a bardzo obawiałam sie stosowania takich leków długotrwale u tak małego dziecka. Do ośrodka MUDI nie dotarłam z uwagi na fakt, że dostała skierowanie do okolicznej poradni psychologicznej i tam nadal uczęszczamy a ponieważ problemu na razie juz nie ma więc zrezygnowałam z wizyty w Krakowie. Nasz psycholog stwierdził, że dziecko panicznie boi się rozstania ze mną (mamą) i rekompensuje sobie fakt mojej nieobecności w taki odkryty przez siebie sposób lub tez odreagowuje jakieś stresy w ten sposób. Według mnie jest to malo prawdopodobne gdyz fakt moje dziecko nie lubi rozstań ze mna i nadal ma z tym problem a jednak problem pocierania zniknął (przynajmniej na razie). Tak czy siak do psychologa nadal chodzimy bo uważam że i tak nic nie tracimy a poza tym to jedna z najmniej uciążliwych terapii (przy okazji staram się utemperować nieco moją rozbrykaną kochaną trzylatkę). Moim zdaniem problem tkwił w zaparciach (taka diagnozę postawił jeden z lekarzy). Mimo, że wydawało się to nie do pomyślenia bo dziecko robiło kupkę codziennie lub co dwa trzy dni. Zawsze myślałam, że zaparcia sa u dzieci wtedy gdy jest problem z wydalaniem przez kilka dni i gdzy dziecko męczy się przy wypróznianiu( u nas tak nie było). Zaparcia są juz wtedy gdy dziecko pierwszą część kupki zbita i ciemniejszą oraz taka jakby zbita w kulki (lub stolec wygląda jakby był z połączonych kulek - nie wiem jak to wytłumaczyć) a dalej jest już luźniejsza kupka. U nas dokładnie tak to wyglądało. Przez 3 miesiące podawałam laktulozę (lek bez recepty i można dawać małym dzieciom - zgodnie z ulotką) no i z diety tez wyeliminowalismy wszelkiego rodzaju zatwardzające produkty( banany, ryż, marchewkę itp) a wprowadziłam pod każdą mozliwą postacią rozluźniające. Dodam że w okresie pocierania, moje dziecko prawie w ogóle nie jadało owoców (nie można ich było przemycić w żaden sposób. Obecnie je owoce codziennie (rózne). Nie wiem czy to zadziałało ale obecnie śpię spokojnie bo problem zupełnie zniknął. Najpierw zdarzało się to rzadziej a potem sporadycznie (raz na dwa tygodnie, raz w misiącu). Od sierpnia nie zdarzyło się w ogóle. Powiem szczerze, że nadal boję się ,że to wróci.
Tak jeszcze myślę, czy aby nie pomaga też inna czynnośc którą stosujemy. Mianowicie wieczorem córka bardzo lubi jak ją "myziam" po szyjce lub po nadgarstku, ramionach, plackach - gdziekolwiek. braaaadzo się wtedy wycisza i bardzo to lubi. Dodam jednak, ze córka nigdy nie pocierała się wieczorem ani w nocy jak większość dzieci i to lekarza bardzo dziwiło (tylko w dzień) stąd myślę że to bardziej zaparcia. Tak czy siak, chciałam się podzielić moja radością i podsunąć pomysł co może byc przyczyna tych koszmarnych zachowań naszych dzieci. Wiem co przezywa rodzic w takiej sytuacji i trzymam kciuki, żeby wszyscy rodzice deczekali takiego momentu jak ja i żeby to juz więcej nie wróciło... Gdyby ktoś z Panstwa potrzebował ze mną kontaktu to prosze pisać: merelka123@interia.pl . I proszę trzymac kciuki aby równiez do nas to juz ie wróciło, bo ciągle się tego obawiam... Pozdrawiam wszystkich.
Początkująca
26-06-2015, 21:27:23

Tak - wszystko minęło - PROBLEM NAPINANIA SIĘ SKOŃCZYŁ :)
Początkująca
29-06-2015, 07:24:31

Ponieważ wiele osób szuka odpowiedzi na to pytanie, pragnę podzielić się swoimi doświadczeniami. U nas pożegnaliśmy się z problemem na prawie rok i teraz znów problem wrócił... Nie wiedzieć skąd.. Być może u nas nie usunelismy przyczyny problemu. Jednak teraz wiem, że stwierdzenie że problem zniknął nie zawsze może byc trafne. Mam nadzieję, że u Was będzie inaczej. Życzę powodzenia wszystkim rodzicom zmagającym się z tym problemem,a dzieciom radości i uśmiechu.
Początkująca
22-03-2016, 12:28:57

witam, zmagałam sie z tym problemem kilka lat u starszej córki, teraz mam młodsza i problem powrócił gdy miala 8 mc. Przeszukałam cały internet i nic nie znalazłam, lekarze specjaliści tez rozkladali ręce a nasza córka cały dzien sie ocierała. Pracuje z ciałem od kliku lat i toatalna biologia hammera - udało mi sie znaleźć sposób - nasza córka od pół roku ani razu sie nie otarła. Spróbuje pomoc dwójce pierwszych osób, które do mnie napisza mój mail pracawewnetrzna@onet.pl metode tę testowałam tylko na mojej córce, wiec chciałabym pomóc tez komuś innemu bo wiem, że na to nie ma lekarstwa obecnie a problem jest złożony - ps nie musze widzieć dziecka, wiec nie musi byc ktos z mojego miejsca zamieszkania.
Początkujący
01-04-2016, 06:33:41

JJ1234 wg mnie spamujesz, tu ludzie mają problemy, a Ty podajesz meila, ze sie odechciewa!
Początkująca
01-04-2016, 12:42:24

Stachowiak - powiedzieć Ci od od a do z jak wyglada onanizm dziecięcy? Przechodziłam to 7 lat z I córką i teraz to samo było z drugą. Od początku do końca mogę opowiedziec jak to jest nawet podać Ci nr tel. Umiem po prostu z tym pracować i pomagam ludziom. Więc nie nazywaj mnie spamerką po pierwsze - bo nie jesteś pewna tego o czym piszesz a po drugie mail wcale nie musi Ci się podobać. Ludzie mają problemy, bo onanizm to wielki problem do rodziców, a Ty starasz sie wprowadzić zamęt. To jest własnie hejt. pozdrawiam
Forumowiczka
04-05-2016, 11:25:30

Onanizm dziecięcy w wieku przedszkolnym nie jest żadnym zaburzeniem. Na studiach mówiła nam o tym Pani psycholog. Jeżeli chodzi o młodsze dzieci to nie pomogę w tym względzie. Czasem dzieje się tak, że dzieci robią to nie dla przyjemności, a żeby poznać ciało- takie działanie jest dobre. Gorzej jeżeli prowadzi to do uzależnienia...Dopiero jeżeli sprawa się ciągnie należy szukać pomocy specjalisty. Oczywiście wyjątek stanowi też onanizm prowadzony nie dla poznania ciała, a ze wzgledu na niski kontakt z rodzicami, poprzez co dziecko pragnie na siebie zwrócić uwagę itp.
gość
08-07-2016, 20:47:39

U nas to samo tyle ze steka, spina sie i. czasem wykreci oczka...
Czesto dochodzi to w foteliku sanochodowym gdzie jedziemy i nie mam jak jej odwrocic uwagi...
Czy laskotanie, zabawy nic a nic nie pomaga musi skonczyc i juz.. jest to z przerwami..
Rany niechce by to w nawyk przeszlo, bo neurolog mowila ze sa dzieci ktore pod lawka szkolna musza siasc i sie onanizowac...
I musimy to niwelowac ale jak?
W donu to co innego ale w aucie podczas jazdy to ciezko
gość
25-08-2016, 22:17:12

Weszlam na to forum, gdyz zauwazylam, ze moja 5 miesieczna coreczka przekreca sie w lozeczku tak, ze szczebelki ma miedzy nozkami, mocno na nie napiera i bardzo sie przy tym usmiecha. Poza tym jak jest naga raczki zawsze kraza jej przy pisi. Nie postekuje, nie robi sie czerwona, ani nie wywraca oczkami. Jestem jednak przeczulona, gdyz ja bylam takim onanizujacym sie dzieckiem i przeszlo to w nawyk, trwajacy latami. Nigdy nie zapytalam o to mamy, nie rozmawialysmy o tym w ogole, nie pamietam, zeby ktos widzial jak to robie, albo zeby mnie karcono. Pamietam, ze mialam conajmniej kilka lat i robilam to glownie w domu i wstydzilam sie, robilam to tak,zeby nikt mnie nie zlapal. Moze wiec jednak ktos zwrocil mi uwage? Dwie konkluzje- nie mialo to wplywu na moja edukacje czy relacje z kolezankami. Dobrze sie uczylam, byla towarzyska i jestem szczesliwa zyciowo osoba. Drugi wniosek jest troche mniej pozytywny, ale nie tragiczny. W doroslym zyciu mam problem z osiagnieciem orgazmu w inny niz wypracowany przez lata sposob.
gość
29-09-2016, 15:03:17

witaj merelka, jak wygląda teraz u Was sytuacja? próbowałam napisać do Ciebie wiadomość na maila, ale niestety dostałam zwrotkę...

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama: