10-11-2008 o 11:36, stepienk1 :
jestem ze świętokrzyskiego - w mojej miejscowości nie ma neurologa dziecięcego ani chyba dobrego psychologa.
Ja z córką próbowałam też róznych rzeczy przy takim zachowaniu. Nawet środki uspokajające, ale na dłuższą metę nie ma sensu. Musi pani dojść przyczyny. I uważam że z takimi sprawami to tylko do neurologa - na początku, potem psycholog i nawet może psychiatra - z tymi trzeba uważać na leki, które lubią serwować.. Neurolog moze zleci badanie EEG. U mojej córki z podobnym zachowaniem było podejrzenie początków padaczki i 2 miesiace temu zrobiono jej bad.EEG, które zresztą nie potwierdziło tej teorii.
Czy Pani dziecko zamyśla sie?Często, na długo?Chodzi o takie zamyślanie sie na minimum minutę i wtedy żadne delikatne szturchnięcie, machanie przed oczami itp. nie budzą dziecka z tego stanu. To też może być podstawą udania się do neurologa.
A z onanizmem,chyba do 8 roku nie ma co walczyć. Tak mowia mi lekarze. To sie zdarza b.czesto u dzieci,zwłaszcza przeżywających jakies zaburzenia nerwowe-neurologiczne,emocjonalne.(Moja córka zaczęła to nawet na początku robić w przedszkolu. Teraz juz jej sie raczej to nie zdarza(staramy sie zająć jej każdą wolną chwilę zabawą). Po 8 roku zycia warto z takim dzieckiem zgłosić sie do endokrynologa( o ile sie nie myle

), ktory moze zbadać na jakim tle jest onanizm (emocjonalno-psychiczny, czy hormonalny). Przy tym drugim mozna zastosować ponoć leczenie,przy pierwszym tylko terapię. Więc warto dbać o to by dzieci nie żyły w stresie i były "wybiegane"tak by nie kumulowały w sobie nadmiaru energii i emocji.
Pani jest w tej dobrej sytuacji, ze ma 3 dzieci. Ja z mężem przeszlismy wiele, bo ilekroć opowiadalismy specjalistom o dziecku i jego zachowaniu, pytali: "a to Państwa pierwsze dziecko?", po odpowiedzi twierdzącej czesto było widać taki głupi uśmieszek na twarzy. strasznie nas to irytowało, wiadomo o co chodzi, prawda.....?